Pytania do dyrektora
06.03.2026
-
Czy powstanie w szkole automat z kawą i herbatą?
Nie jest planowane zainstalowanie automatów z kawą i herbatą. Ministerstwo Edukacji Narodowej jest przeciwne takim rozwiązaniom. Niezależnie od tego jest problem związany z umowami najmu takich automatów w jednostkach budżetowych.
-
Czy dałoby się zorganizować w naszej szkole jakaś przestrzeń, w której byłaby możliwość sprzedaży i kupna podręczników szkolnych?
Szkoła nie jest uprawniona do prowadzenia działalności handlowej w tym zakresie w związku z tym nie może udostępniać nieodpłatnie takiej przestrzeni. Ministerstwo już dawno wycofało się z takich rozwiązań, które przez jakiś czas funkcjonowały w postaci szkolnych giełd używanych podręczników. Dodatkowo przepisy fiskalne nakładają obowiązek dla sprzedających, prowadzenia rejestrów sprzedaży i rozliczeń z urzędami skarbowymi w przypadku osiągnięcia określonych obrotów. Te czynniki sprawiają, że nie jest rozważana taka możliwość w naszej szkole.
-
Czy szkoła będzie organizować więcej wycieczek za granicę?
Tak. Jest to element koncepcji rozwoju szkoły. Wycieczki i wyjazdy zagraniczne stają się oczywistością na obecnym poziomie rozwoju naszej szkoły. Dotyczy to zarówno wycieczek klasowych jak i wyjazdów związanych z kształceniem. Zarówno zawodowym jak i ogólnokształcącym w ramach projektów międzynarodowych takich jak Erasmus+, Polsko-Niemiecka Współpraca Młodzieży – PNWM i innych. Takie wyjazdy są już w harmonogramie pracy szkoły, np. praktyki zawodowe w Grecji oraz praktyki zawodowe w Niemczech a także wyjazdy do placówki edukacji ekologicznej w Gersheim w kraju Sary Niemczech. Od wielu lat, jako dyrektor staram się rozwijać zakres współpracy z zagranicznymi szkołami i placówkami. W najbliższym czasie zaplanowana jest wymiana młodzieży z niemiecko-luksembursko-francuskim liceum w Schengen (Deutsch-Luxemburgisches Schengen-Lyzeum w Perl)w ramach programu Erasmus+.
-
Ile nauczycieli uczy w całej szkole?
W Zespole Szkół nr 4 w Jaśle w chwili obecnej zatrudnionych jest 76 nauczycieli i 12 pracowników niepedagogicznych.
-
Czy przyjdzie pan kibicować na międzyszkolnym turnieju w koszykówkę?
Oczywiście, że przyjdę jeśli tylko będę miał taką możliwość. Jestem wielkim propagatorem aktywności fizycznej i współzawodnictwa sportowego. Wielokrotnie dałem temu wyraz i nieustannie działam na rzecz rozwoju sportu szkolnego i wyposażenia szkoły w sprzęt. Nasza specyficzna lokalizacja i ograniczenia lokalowe stawiają duże wyzwania zarówno organizacyjne jak i przestrzenne stąd np. ścianka wspinaczkowa jako element wykorzystania każdej możliwości aby rozwijać infrastrukturę sportową. Zaś rozgrywanie zawodów we wszystkich dyscyplinach sportowych uważam za element niezbędnego rozwoju kompetencji społecznych i kształtowania cech charakteru takich jak koleżeńskość, odpowiedzialność i dyscyplina.
-
Jak długo jest pan dyrektorem?
Dość długo aby widzieć ogrom zmian które dotyczą nie tylko oświaty i edukacji ale i przemian społecznych, cywilizacyjnych i mentalnych wśród młodzieży i nauczycieli. Staram się także aby jasielski Ekonomik był zawsze w czołówce innowacji i nowych rozwiązań technologicznych. O tym, że dość długo pełnię tę funkcję uświadomiłem sobie gdy na studniówce spotkałem rodziców naszych uczniów których uczyłem pełniąc już tę funkcję. Byłem na chwilę wówczas zaskoczony jak czas szybko płynie (uśmiech).
-
Jakiej muzyki pan słucha?
Muzyka jest balsamem dla duszy i chętnie jej słucham. I jest to szerokie spektrum. Od muzyki poważnej a w szczególności operowej której jestem wielbicielem, przez rock i pop. Ale też jazz i rap. Oczywiście z sentymentem słucham zespołów na których się wychowałem takich jak Queen, U2, Nirvana, Oasis. Zawsze zachwyca mnie ELO, Metalica, DireStraits i oczywiście Scorpions. Ale mam też ogromny sentyment do polskich zespołów i wykonawców, od Perfect przez Maanam, Budkę Suflera, O.N.A., po Ralpha Kamińskiego i naszą absolwentkę Roksanę Węgiel.
-
Czy szkoła planuje wprowadzić nowe zajęcia dodatkowe lub kółka zainteresowań?
Chcemy kontynuować zajęcia z języka hiszpańskiego, prowadzić kolejne edycje innowacji pedagogicznych z wykorzystaniem najnowszego sprzętu i programowania, w tym wirtualnej rzeczywistości wraz z wprowadzeniem nowych kierunków kształcenia jak choćby technik cyberbezpieczeństwa. Dążę do tego aby oferta zajęć pozalekcyjnych była jak najbogatsza ale nie byłoby to możliwe bez koleżanek i kolegów nauczycieli i niepedagogicznych pracowników szkoły. To oni nieodpłatnie prowadzą większość takich zajęć. To ogromna doza wsparcia rozwoju i atrakcyjności szkoły. Ja to doceniam a i wy też mam nadzieję doceniacie. W szczególności maturzyści mają Wsparcie w postaci zajęć przygotowujących do matury, której wyniki stawiają Ekonomik na najwyższych pozycjach rankingowych a wykładowcy wyższych uczelni znają już szkołę jako solidną markę edukacyjną.
-
Jakie cechy, według Pana, najbardziej wyróżniają uczniów naszej szkoły?
Zachwyca mnie pomysłowość i otwartość naszych uczniów. Wygrane w konkursach, olimpiadach, turniejach ogólnopolskich są z tymi cechami bardzo związane. Ogromnie cenię także w naszych uczniach empatię i koleżeńskość czego dawaliście wielokrotnie wyraz w różnych, czasem ciężkich sytuacjach. Wbrew pozorom zwracam uwagę także na wysoką organizacyjność i solidarność, nawet kiedy dotyczą sytuacji które powodują moje niezadowolenie (uśmiech).
-
Jakie są pana zainteresowania?
Moje zainteresowania to przestrzeń niezmierzona ale Ci którzy mnie znają wiedzą, że są to przede wszystkim przestrzenie gór, skał, szczytów. Ta fascynacja stała się m.in. przyczyną założenia przeze przed wielu laty Stowarzyszenia Wspinaczkowego „Klama”, ale też wspomnianej wcześniej ścianki wspinaczkowej w naszej szkole.
-
Jaka jest pana ulubiona klasa?
Wszystkie klasy są moimi ulubionymi. Ja po prostu wszystkich was lubię.
-
Jaki przedmiot był pana ulubionym, gdy chodził pan do szkoły?
Na początku zdecydowanie fizyka i chemia. To były przedmioty które mnie fascynowały. Z czasem takim przedmiotem stała się historia. Te przedmioty determinowały później kolejne studia, które zrealizowałem. Dzisiaj takim przedmiotem byłby zapewne język polski bo piękno naszej literatury coraz bardziej mnie porywa i zachwyca. W dobie wszechobecnej sztucznej inteligencji naturalna, ludzka inteligencja jest niezastąpiona.
-
Czy ma Pan zwierzęta w domu? Jeśli tak, to jakie?
Przez długi czas towarzyszył mi seter irlandzki: Miram ad Libidum. To był wprawdzie pies mojej córki ale byłem z nim emocjonalnie związany. Zawsze radosna i piękna jest dziś tylko ciepłym wspomnieniem. Drugim zwierzątkiem była czarna kotka, którą dla odmiany przyprowadził syn o wdzięcznej nazwie „Zaraza” (lub wg. córki „Zmora”) choć zapisana u weterynarza jako „Bogdan”. Tolerowałem jej wszędobylskość, spacery po stole i dosłowne wchodzenie mi na głowę (uśmiech). Też jest już tylko ciepłym wspomnieniem. Obecnie zwierzęciem które piszczy na mój widok (z radości jak zakładam) jest Twister, wzięty ze schroniska pies którego rasy nie jest wstanie nikt określić. Posiada natomiast cechy wszystkich ras a szczególną jego cechą jest udawanie, że nie słyszy upomnień i wezwań natomiast natychmiast reaguje na szmer otwieranej lodówki.